+48 514 930 711
kontakt@elquatro.pl
Premiera! Nowy teledysk od kaeesy kaeesy. "Który to czas?", który zapowiada album "WOJNA"

Premiera! Nowy teledysk od kaeesy kaeesy. „Który to czas?”, zapowiadający album „WOJNA”

Który to czas? – zwrócił się bezpośrednio do Ciebie KAEES, spoglądając porozumiewawczo, a następnie oddalił się w głąb ledwie oświetlonego pomieszczenia. Znaczy się… ehhm… przepraszamy! Jak łatwo się ludzie przyzwyczajają do pracy, do samochodu, do papierosów, do kota. Wracając do clou, pytał kaeesy kaeesy. Będziński drwal, który postanowił zmienić niemal wszystko, a za doskonałą okazję uznał premierę nowego nagrania. Oznacza to, że w żadnym wypadku nie ma miejsca na przyszłe pomyłki. Kto wie, czym one mogłyby poskutkować? Chłopak ewidentnie nie jest nastawiony przyjacielsko i to jedyne, co możemy wyczytać z jego zamiarów. Ogłasza stan wojenny! A może to tylko mylne wrażenie? Tak czy inaczej, rodzi się mnóstwo pytań i jeszcze więcej niepoznanych odpowiedzi. Czas pokaże, choć ten sam czas ucieka.

Nowy album instrumentalny Coka! Premiera "SA"!

Nowy album instrumentalny Coka! Premiera „SA”!

Pewnego razu czwórka przyjaciół wybrała się w Beskidy. Słońce, ledwie widoczne między chmurami, powoli padało w objęcia kwietniowej nocy. Kojarzysz ten widok, prawda? Przecież niedawno ostatnie śniegi zostały przepędzone przez naturę, więc nie wierzymy, że Ty i Twoja ekipa mogła sobie odpuścić weekend w górach. Podczas powrotu do schroniska, przed mężczyznami pojawił się tak enigmatyczny widok, że natychmiast stali się oni podejrzliwi wobec okolicy. Łuna światła rozpościerała się oświetlając, a jednocześnie zaślepiając najwyższy szczyt masywu. Po chwili namysłu ruszyli w jej stronę, choć kompas zaczął wariować. Za stertą chaszczy znalazł się nienaturalnie rozświetlony kamień, wciąż tkwiący w płomieniach, a pobliska flora przeinaczyła się w połamane gałęzie i coś na kształt krateru.

Wracamy po niewielkiej zadyszce!

Wracamy po niewielkiej zadyszce!

Lubisz Interstellar? Przyznaj się, że też pociekły Ci łzy jak Cooper zostawiał rodzinę, wyruszając w międzygalaktyczną podróż. Łamanie czasoprzestrzeni i te sprawy. Szkoda czasu. A ten w przestworzach płynie ewidentnie wolniej. Doskonale było to widać, gdy młody i jak zwykle przystojny Matthew McConaughey Cooper, po latach spotkał się ze swoją ponad stuletnią już córką. No długo go nie było, to fakt. Nas również, choć w międzyczasie nie szukaliśmy kukurydzy, której i tak nie lubimy, a naszym ludziom daleko do setki. Milczeliśmy tylko pozornie, ponieważ działaliśmy w ukryciu jak Justin Timberlake przed premierą The 20/20 Experience. Wierzymy jednak, że wszystkie piękne dziewczęta tęskniły, ponieważ wracamy ze zdwojoną siłą oraz z nową odsłoną naszej strony.

FURMAN

„Wyprane EP” Furmana. Premiera!

„Ej kolo, Furman puszcza w miasto solo” – chciałoby się sparafrazować klasyka. Rzecz ta miała już miejsce 7 marca 2017 r. za sprawą premiery Wyprane EP. Na album składa się 7 utworów o zróżnicowanej zarówno stylistyce jak i tematyce, które wyprodukował Funk Monster, Cok, Premier Arena oraz 101 Decybeli. Warstwa muzyczna, to analogowy świat mieszający się z postępującą cyfryzacją, czyli kreatywny sampling towarzyszy najgorętszej elektronice. Furman postanowił się wybebeszyć i wyprać kilka brudów. Słychać to wyraźnie w tekstach. Słychać rozczarowanie, zachwyty, trzeźwość umysłu. Przede wszystkim jednak słychać przemianę tego człowieka z osiedlowego łobuza na dorosłego realistę. Znajdziesz tutaj emocje!

I wyszło... pranie. Najnowszy teledysk Furmana!

I wyszło… pranie. Najnowszy teledysk Furmana!

Wraz z środą, nadeszła – zapowiadana wcześniej w nieśmiały sposób – premiera teledysku Furmana. Dzień 22.02.2017 r. może nie jest Narodowym Dniem Prania, ale wyprodukowane przez Funk Monstera Pranie tak zapada w pamięć, że mogłoby być idealnym pretekstem do modyfikacji kalendarza. Pranie, promujące Wyprane EP. Równolegle z jego publikacją wystartował preorder – wystarczy jedno kliknięcie w http://bit.ly/2kZPl78, aby stać się szczęśliwym posiadaczem pralki… Znaczy się, kompaktu! Za montaż i realizację zdjęć odpowiedzialna jest zaprzyjaźniona załoga Filminati!

Cok uczestnikiem drugiej edycji Wax Eaters Beat Session. Mamy dowód w postaci wideo

Cok uczestnikiem drugiej edycji Wax Eaters Beat Session. Mamy dowód w postaci wideo

Wszystkie znaki na niebie zapowiadały, że nie pojawimy się na drugiej edycji WaxEaters Beat Session. Na szczęście nie jesteśmy przesądni i w dniu wydarzenia już około 11:00 zostaliśmy – choć nie mknęliśmy Czarną Perłą – piratami polskiej szosy, a także bożyszczami fotoradarów. Przebieg sesji w zasadzie był identyczny jak poprzednim razem. Pasja była wyczuwalna w powietrzu jakby Szkołę Muzyki Nowoczesnej obecnością zaszczycił sam Diamond D, a producenci tak eksploatowali swój sprzęt, że… producenci tego sprzętu już zacierają ręce, bo termin gwarancji został dawno przekroczony. Jednak różnice były zauważalne!

kaees

Z cyklu Q-Sides: Kaees – „O jeeeeb!”. Premiera!

Kaees prywatnie od zawsze uchodził za bystrego chłopca. Chodzą nawet słuchy, że jako pierwszy w Polsce zafascynował się muzyką grime. A już na pewno w Będzinie! Zainspirowany na nowo tym gatunkiem postanowił podzielić się ze słuchaczami kilkoma ciekawymi spostrzeżeniami, bogatymi w liczne odwołania do najbliższych mu ludzi. Najbliższych zarówno w muzyce jak i w życiu. A to za sprawą najnowszego nagrania, zatytułowanego hucznie O jeeeeb!. Prawdziwe jebnięcie w tempie 140 BPM!

Grafika

Cok – Życie, Życie feat. DJ Simple (Sample Not Simple, Episode: 2)

Cok jest z rocznika 90′, więc gdyby został piłkarzem, to przechodziłby właśnie do jakiegoś europejskiego giganta za grube miliony! Niestety, wybrał muzykę. A skoro o tym mowa, jak każdy z tego pokolenia w dzieciństwie jadał obiady przy akompaniamencie „życie, życie jest «nobelon»…”. Nie odcisnęło to piętna na muzycznym rozwoju Sosnowiczanina, na szczęście. Tymczasem za sprawą zwolenników „młodego” producenta, szlagier Rynkowskiego powrócił niczym prześladujące wspomnienie. Został bowiem wyselekcjonowany w ramach inicjatywy Sample Not Simple, a jego przeznaczeniem jest bycie pociętym jak żołnierze Yakuzy przez Ichiego Zabójcę i użytym w najnowszym numerze Coka – „Życie, życie”. Zresztą nie tylko jego, bo jakby tak spojrzeć w pełen wykaz użytych utworów, znajdziemy w nim kilka ciekawych propozycji.

grafika

Z cyklu Q-Sides: Furman – „Lipiec”. Premiera!

Praktycznie przez cały październik tak leje, że większość zaraz po wyjściu z domu zatrzymuje się na chwilę i prędzej pomyśli o samobójstwie niż o autobusie, na który może nie zdążyć. Z odsieczą przychodzi elQuatro Nagrania! No może nie do końca, ponieważ o ile jesienią często lubimy odwoływać się do udanego lata, tak „Lipiec” w wykonaniu Furmana to gorzki utwór, wcale nienastrajający do wakacyjnych melanży. MC z Będzina opisuje w nim osiedlową rzeczywistość z punktu widzenia osoby dorosłej, ale poirytowanej, rozdrażnionej.

Grafika Lucha Libre

Cok – „Lucha Libre”

Cok ostatnimi czasy nie próżnuje i raptem po dwóch tygodniach od ostatniej premiery, powraca z kolejną nowością. Tym razem pod banderą Q-Sides publikuje utwór instrumentalny, inspirowany meksykańskimi zapasami – Lucha Libre. Dla przypomnienia: Q-Sides to swego rodzaju cykl, który zawiera różne, nigdzie niepublikowane utwory – najczęściej te, które nie znalazły się na żadnych wydawnictwach z różnych powodów (choć jednym z tychże na milion procent nie będzie brak jakości czy poziomu poszczególnego nagrania).