Rap o rapie jest jak Bond o Bondzie
Zauważyłem, że jedną z największych przyjemności sprawiają mi długie i wyczerpujące rozmowy. Najlepiej późną porą. Nie ma nic lepszego w relacjach z kobietami. Z niektórymi ludźmi porozmawiam sobie kulturalnie o polityce, poezji czy nawet o zasadach dynamiki Newtona. Z innymi o serialach, po czym pożartujemy sobie na najbardziej obrazoburcze i niepoprawne politycznie tematy. Mam jednak…