+48 514 930 711
kontakt@elquatro.pl
ELQ00064

W kwietniu słuchaliśmy „SA” Coka. Teraz czas na premierę „GA”

Pamiętasz jak 25 kwietnia tego roku miała miejsce premiera płyty SA Coka? Odtwarzając ją, można było zapomnieć o tym, że właśnie siedzisz na krześle ze słuchawkami na uszach i hodujesz garba. Zapomnieć do tego stopnia, że zamiast spoglądać na porozwalane po podłodze skarpety z nadzieją, że prędzej znajdziesz w nich prezent niż je posprzątasz, zwiedzaliście z przyjaciółmi Beskid wieczorową porą. Podczas tej pieszej wędrówki nagle spostrzegliście światło, które skrywało tajemnicze znalezisko. Kojarzysz, prawda?

Można powiedzieć, że czas powrócić w Beskidy. A może wyruszyć w Andy? Rodzą się pytania. Czy to było światło pośród lasu, czy może fatamorgana na środku pustyni? Owa tajemniczość powoli zaczyna być rozwiewana. Dzisiaj bowiem, dziewiętnastego dnia wrześniowego – jakby to zaśpiewał Włodi – wędruje do Ciebie kolejny album instrumentalny Coka! Nazywa się GA. Brzmi znajomo? Czy odpowiada na pytania, czy wysnuwa kolejne? Skoro SA oznaczało San Antonio, GA to skrót od… Georgia? Cok marzy o podróży do Stanów i w ten sposób sobie to wynagradza? Przynajmniej według niektórych domorosłych Sherlocków. Pewne analogie są jednak zasadne. Czekając na dalszy bieg wydarzeń, włączamy album i oddajemy się w ręce dźwięków Mooga.

Koszt tłoczenia jednej płyty znacznie przewyższa cenę, którą powinna mieć płyta, zawierająca trzy utwory. Podjęliśmy więc decyzję, iż „SA” nie ukaże się fizycznie*, ponieważ jest to zwyczajnie nieopłacalne. Zarówno dla Ciebie jak i dla nas. Album jednak można pobrać pod adresem http://bit.ly/Cok-GA.

ODSŁUCHAJ album na: YouTube | Spotify | Deezer
POBIERZ z: Mediafire
WESPRZYJ, kupując na: Google Play Music

* Spokojnie. Śledź nas nieustannie, a jeszcze niejednokrotnie Cię zaskoczymy. I mamy na myśli również niespodzianki, dotyczące w/w albumu.