Dziesięciolecie elQuatro Nagrania

Dziesięciolecie elQuatro Nagrania

Czy pamiętacie jeszcze, co robiliście równe dziesięć lat temu? My zapamiętaliśmy ten dzień bardzo dokładnie! Właśnie 24 listopada 2015 roku postanowiliśmy się objawić jako kolektyw elQuatro, który powołał do życia podziemną wytwórnię o nazwie elQuatro Nagrania. Tydzień wcześniej pojawiła się enigmatyczna zapowiedź, stylizowana na amatorskie nagranie z ukrytej kamery, w którym lekarz wystawia lewe zwolnienie lekarskie, ale to teledysk "… od korporacji" był tą powitalną wiadomością, wysłaną słuchaczom. Zaskakujący teledysk Pierwszy singiel, do którego powstał wideoklip, był zapowiedzią pełnej płyty (ze względu na liczbę utworów został sklasyfikowany jako EP przez platformy streamingowe, ale zważywszy na czas ich trwania, uważamy, że był to pełnoprawny album), która ukazała się ponad dwa tygodnie później. Klip w ciągu...

Jesteśmy - można by tak rzec - wszędzie! Z tej okazji przygotowaliśmy KONKURS!

Jesteśmy – można by tak rzec – wszędzie! Z tej okazji przygotowaliśmy KONKURS!

Niczym jakiś Ipsos, ostatnio na naszym Facebooku przeprowadziliśmy podstępnie ankietę, z której wynika, iż na pierwszym miejscu stawiacie słuchanie muzyki z płyt CD, a dopiero potem z serwisów streamingowych! iPody oraz różnego rodzaju odtwarzacze mp3 uznaliście za trzecią siłę, natomiast płyty winylowe niestety za ostatnią, czwartą. Właściwie to nic w tym dziwnego – postęp technologiczny jest tak szybki, że czasem sami za nim nie nadążamy. O ile zawsze dbaliśmy o to, żeby każdy zainteresowany mógł zdobyć całkiem fajnie wydany kompakt z naszego katalogu (poza WOJNĄ kaeesy kaeesy, która to ukazała się wyłącznie jako digital), tak Spotify czy winyl był niestety poza naszym zasięgiem. Z różnych powodów – czy to ekonomicznych, czy najzwyczajniej w świecie formalnych. Wychodzimy jednak naprzeciw Waszym oczekiwaniom.

FURMAN

„Wyprane EP” Furmana. Premiera!

„Ej kolo, Furman puszcza w miasto solo” – chciałoby się sparafrazować klasyka. Rzecz ta miała już miejsce 7 marca 2017 r. za sprawą premiery Wyprane EP. Na album składa się 7 utworów o zróżnicowanej zarówno stylistyce jak i tematyce, które wyprodukował Funk Monster, Cok, Premier Arena oraz 101 Decybeli. Warstwa muzyczna, to analogowy świat mieszający się z postępującą cyfryzacją, czyli kreatywny sampling towarzyszy najgorętszej elektronice. Furman postanowił się wybebeszyć i wyprać kilka brudów. Słychać to wyraźnie w tekstach. Słychać rozczarowanie, zachwyty, trzeźwość umysłu. Przede wszystkim jednak słychać przemianę tego człowieka z osiedlowego łobuza na dorosłego realistę. Znajdziesz tutaj emocje!

I wyszło... pranie. Najnowszy teledysk Furmana!

I wyszło… pranie. Najnowszy teledysk Furmana!

Wraz z środą, nadeszła – zapowiadana wcześniej w nieśmiały sposób – premiera teledysku Furmana. Dzień 22.02.2017 r. może nie jest Narodowym Dniem Prania, ale wyprodukowane przez Funk Monstera Pranie tak zapada w pamięć, że mogłoby być idealnym pretekstem do modyfikacji kalendarza. Pranie, promujące Wyprane EP. Równolegle z jego publikacją wystartował preorder – wystarczy jedno kliknięcie w , aby stać się szczęśliwym posiadaczem pralki… Znaczy się, kompaktu! Za montaż i realizację zdjęć odpowiedzialna jest zaprzyjaźniona załoga Filminati!

Jeszcze supporty? To chodźmy na szluga!

Jeszcze supporty? To chodźmy na szluga!

Ostatnio porozmawiałem sobie przez chwilę z przyjaciółmi. Zasugerowali oni, że aspiruję do roli doskonałego obserwatora. Zakwestionowałem to najpierw, ale po namyśle im jednak uwierzyłem. Ponadto mam tendencję do – często niepotrzebnego – natychmiastowego analizowania poszczególnych zachowań czy wydarzeń. Skoro już tak jest, to wnioski, wysnute z moich obserwacji, można chyba uznać za najprawdziwsze i najbardziej wiarygodne w zderzeniu z rzeczywistością. A przynajmniej akurat to sobie dopowiedziałem. Tak czy inaczej, zauważyłem ostatnio dziwne zjawisko. Ludzie w pierwszej kolejności nie podążają za jakością, a za rozpoznawalnością. I nie mam na myśli dążenia do celu lub pogoni za marzeniami, a jedynie percepcję. Priorytetowo wolą doświadczać rzeczy znane, a potem dopiero dobre.